Klimatyczne restauracje w Warszawie. Fascynujące ciekawostki gastronomiczne

Kto z nas nie uwielbia wychodzić z najbliższymi na lunch czy też kolację. Czy w trakcie Waszej wizyty w lokalu zastanawialiście się kiedyś, jak w ogóle powstały klimatyczne restauracje w Warszawie, skąd wzięły się sztućce czy też kiedy pojawił się na rynku tak popularny szampan? Z pewnością większość z Was do tej pory nie zaprzątała sobie tym głowy… Możemy się jednak założyć, że nasze pytania sprawiły, że poczuliście niesamowity głód wiedzy i chcielibyście poznać na nie odpowiedzi. Nie ma problemu, poniżej znajdziecie fascynujące historie gastronomiczne, dzięki którym następnym razem zabłyśniecie w towarzystwie i zaskoczycie swoich znajomych. Usiądźcie wygodnie i przygotujcie się na krótką lekcję historii.

Początki klimatycznych restauracji w Warszawie i na świecie

Szczegółowa opowieść o początkach klimatycznych restauracji w Warszawie i na świecie zajęłaby nam prawdopodobnie długie godziny, dlatego też przygotowaliśmy odrobinę krótszą wersję, zawierającą najważniejsze informacje. Początki lokali gastronomicznych datuje się nawet na czasy antyku… Archeolodzy odkopali ponad 150 budowli w Pompejach, które spełniały właśnie tę funkcję. Trochę później możemy znaleźć pierwsze wzmianki o tego typu lokalach w Chinach – ich powstanie datuje się na XI w. naszej ery. To właśnie tam goście po raz pierwszy w historii mieli okazję zamówić coś z uprzednio przygotowanego menu. Moda na restauracje dotarła do Europy dopiero pod koniec XVIII w., kiedy to pierwsze lokale zaczęły pojawiać się na ulicach francuskiego Paryża. Prawdziwe klimatyczne restauracje w Warszawie i innych polskich miastach powstały mniej więcej w tym samym okresie, zastępując popularne do tej pory karczmy. Co ciekawe, w XIX w. wyjście do lokalu gastronomicznego było uznawane za jeden z największych luksusów.

Klimatyczne restauracje w Warszawie – sztućce jako obowiązkowy element wyposażenia

Sztućce… bez nich klimatyczne restauracje w Warszawie miałyby ogromny problem z podawaniem wykwintnych i smakowitych dań, w końcu ciężko jest wyobrazić sobie jedzenie makaronu rękoma. Zacznijmy od widelca – jego wynalezienie datuje się na XI/XII wiek, kiedy to służył przede wszystkim jako narzędzie do rozdrabniania dużych porcji mięsa na mniejsze. Jednak nie spotkał się on z przyjęciem, jakiego byśmy dziś oczekiwali. Jak się okazuje – sztuciec ten został uznany przez kościół za przeklęty i dopiero po latach stał się nieodłącznym elementem biesiad naszych przodków.

Nóż z kolei pojawił się w XVII w. Mowa oczywiście o tym, którego używamy do jedzenia, ponieważ jego odpowiednik, służący do polowania, był znany o wiele wcześniej. Swój kształt zawdzięcza Ludwikowi XIV, który obawiał się o bezpieczeństwo swoich biesiadników i postanowił przytępić tradycyjny nóż i odrobinę go zaokrąglić, dzięki czemu możemy obecnie używać go w klimatycznych restauracjach w Warszawie.

Pora na ostatni element z naszego sztućcowego trio, czyli łyżkę, której kształt wzorowano na muszlach. To właśnie ich używano przed jej wynalezieniem do nabierania płynów i jedzenia. W przeciwieństwie do widelca i noża łyżka była znana już w czasach starożytności, a pierwsze wzmianki o pojawieniu się jej na polskich stołach znajdziemy w kronikach z okresu średniowiecza, kiedy to najczęściej wykonywano ją z drewna.

Klimatyczne restauracje w Warszawie – bez bąbelków ani rusz, czyli o historii szampana słów kilka

Pora na ostatnią ciekawostkę, czyli historię o szampanie, bez którego klimatyczne restauracje w Warszawie nie byłyby takie same. Jego powstanie zawdzięczamy Pierrowi dom Perignonowi (brzmi znajomo?), który stworzył tę wyjątkową recepturę w trakcie prac, mających na celu udoskonalenie wina mszalnego. Początkowo bąbelki pojawiały się wyłącznie na chwilę, aby następnie się ulotnić, jednak uparty mnich przez wiele lat próbował odkryć ich tajemnicę, aż któregoś dnia się udało… wystarczyło, że napełnione alkoholem butelki zostały ułożone w odpowiedni sposób – szyjką po skosie w dół, abyśmy dziś mogli cieszyć się wyjątkowym smakiem szampana.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *